Spekulowano, że problemy Dody ze słuchem są spowodowane odsłuchami dousznych, z których przecież gwiazda korzysta od wielu lat. Co tak naprawdę dolega Dodzie? Doda spadła z 3 metrów! Kolejny wypadek na scenie >> 30 grudnia piosenkarka nagrała InstaStory, w którym poinformowała o wynikach badań słuchu.
Doda: wypadek na koncercie w Olsztynie. 31 sierpnia 2019 roku Doda i zespół Virgin grali koncert w Olsztynie. Niestety w trakcie show doszło do wypadku i wokalistka spadła ze sceny! Po wszystkim Doda opisała całe zdarzenie na swoim InstaStory. Okazało się, że za wypadek jest odpowiedzialny menadżer koncertowy gwiazdy. (…)
Piosenkarka spadła ze sceny w czasie prób do koncertu na stadionie Wembley w Londynie. Kontuzja nie przeszkodziła jej jednak w występie dla publiczności.
Ostatnio Adele przeszła spektakularną metamorfozę! Wokalistka schudła kilkanaście kilogramów i naprawdę aż trudno ją rozpoznać! Ostatnio fani nawet zaniepokoili się jej stanem zdrowia, bowiem na jednym z najnowszych zdjęć piosenkarka wygląda na wyraźnie zmęczoną i wyczerpaną.
. Doda miała wypadek podczas koncertu w Olsztynie! "Coraz bardziej nie czuję ręki" Dramatyczny przebieg miał weekendowy koncert Dody w Olsztynie. Poinformowała o tym sama artystka. Jak mówiła w relacjach na swoim profilu instagramowym, podczas występu doszło do wypadku i spadła z trzech metrów! Jak do tego doszło? Zobaczcie, jak opisuje to sama Dorota Rabczewska. Wokalistka opowiedziała także o tym, co się stało po koncercie, gdy nie mogła się spotkać z fanami. Zobacz także: Mocny gest Dody w Białymstoku! "Nie będę polityczną maskotką, nie odwrócę się od przyjaciół!" Doda spadła ze sceny w Olsztynie Doda opisała wypadek i to, co stało się później na swoich InstaStories: Dziś muszę szybciutko rozdać autografy, bo mam bardzo duży problem z ręką. Niestety, mój menadżer koncertowy nie dopilnował podestu i spadłam z trzech metrów po raz kolejny, gdyż ułamała się barierka - mówiła. I rzeczywiście, to już kolejny podobny podobny przypadek artystki. Sześć lat temu, na początku września, Dorota spadła ze sceny podczas występu w miejscowości Mszana na Śląsku. Dwa lata później, tuż po koncercie w Grudziądzu, ze względu na problemy z kręgosłupem, znów trafiła do szpitala. Tym razem, na szczęście, karetka nie była potrzebna. Choć Doda sama pisze, że upadek był bolesny. Coraz bardziej nie czuję ręki, bo spadłam na ziemię. Ale daliście mi bardzo dużo energii - informowała. Gdy Dorota Rabczewska trochę już doszła do siebie, postanowiła wyjść do fanów. Tych jednak... nie było. Jak się okazało, ochrona wyprosiła wszystkich z amfiteatru informując, że gwiazda już nie wyjdzie, bo wyjechała zaraz po koncercie. Zdziwiona Dorota miała jednak kontakt z wielbicielami poprzez media społecznościowe i szybko dowiedziała się, że czekają na nią na parkingu. Za incydent przeprosił ich od razu - również na InstaStories Dody - przedstawiciel urzędu miasta. Finalnie więc fani autografy dostali. A co z bolącą ręką? Boli mnie ale nie jest złamana, będzie ok - informuje gwiazda. Życzymy, by jak najszybciel ból minął.
doda01-09-2019 14:02Fani Dody doceniają ją nie tylko ze względu na jej talent muzyczny, ale również i show, które robi podczas koncertów. Niestety w trakcie ostatniego wystąpienia wokalistka spadła z podestu przy scenie i mocno obiła sobie podczas koncertu DodyDodaj, jedna z najbardziej charyzmatycznych polskich wokalistek, z pewnością na długo zapamięta koncert w Olsztynie. W trakcie występu ułamała się barierka i celebrytka spadła ze sceny. "Manager koncertowy nie dopilnował podestu i spadłam z trzech metrów. Po raz kolejny" - opowiedziała na InstaStory. Piosenkarka niefortunnie upadła na rękę i do końca występu zmagała się z silnym bólem, ale i tak nie przerwała występu. "Daliście mi ogromną energię" - jednak nie koniec "przygód" Dody w Olsztynie. Po występie gwiazda wyszła do fanów, aby rozdać im autografy, ale ku jej zaskoczeniu amfiteatr był pusty. Jak się okazało, ochrona wyprosiła ludzi z uwagi na konieczność demontażu sceny, a piosenkarka nie została o tym także: "Nie widzę powodu, żeby siedzieć w domu". Anna Puślecka o nowotworze piersiOceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Doda leży w szpitalu - taka informacja zelektryzowała fanów wokalistki. Rozmawialiśmy z menadżerem Dody, który zdradził nam najświeższe wieści dotyczące wypadku Dody. Doda w szpitalu w Wodzisławiu Śląskim leżała od koncertu w Mszanie 7 września do poniedziałku rano 9 września. - Chcemy podziękować szpitalowi w Wodzisławiu Śląskim za świetną opiekę nad Dodą. Teraz Doda jest transportowana w bezpiecznej pozycji do szpitala w Warszawie - powiedział serwisowi Piotr Wróbel, menadżer Dody. Jak się dowiedzieliśmy, w Warszawie czekają Dodę kolejne badania oraz oczekiwanie na wyniki. - To one zdecydują, co dalej - dodaje Piotr Wróbel. >>> Doda w szpitalu - co się stało na koncercie w Mszanie? Na razie nie wiadomo, co z kolejnymi koncertami, zaplanowanymi na 12 września w Krakowie i 14 września w Kurowie. Będziemy o tym informować, na znajdziecie też najświeższe informacje o stanie zdrowia Dody. >>> Doda w szpitalu - to nie pierwsza taka akcja w karierze Dody! Doda - Titanium (David Guetta & Sia live rock cover):
Doda po wypadku w kołnierzu ortopedycznym Całe zajście skomentowała w swoim programie "Na językach" Agnieszka Szulim. Wyemitowano nawet fragment nagrania z feralnego koncertu z podpisem: "upadek królowej", a później reportaż, w którym próbowano uczyć ludzi, jak odpowiednio łapać Dodę. Wykorzystano w tym celu kartonową podobiznę gwiazdy. Po programie w internecie aż zawrzało. Wielbiciele Dody ostro zareagowali na materiał wyemitowany w telewizji. Sama artystka także. Wystosowała dzisiaj list otwarty do Edwarda Miszczaka, zarzucając stacji TVN szydzenie z ludzi chorych i cierpiących. Treść listu zamieściła na swoim Facebooku. - Czy naprawdę wyśmiewanie czyjegoś wypadku, cierpienia, choroby, inwalidztwa i nieszczęścia to CEL stacji, jak sami się nazywacie, "programowo najlepszej"? Dlaczego pozwala Pan, by prezenterka TVN-u bezkarnie SZYDZIŁA Z CHOREJ OSOBY, gdy za 5 minut na tej samej antenie emitowane są PROŚBY o SMS na fundację TVN, która pomaga chorym ludziom? Gdzie tu konsekwencja? Czy gdyby WYPADKOWI uległ ktoś z najbliższych prowadzących program – też podchodziliby do tego z takim, jak to sami określili na Facebooku, „dystansem”? Czy dystansem jest śmianie się, że ofiara nieszczęśliwego wypadku ma ZŁAMANY KRĘGOSŁUP i obwieszczenie prezenterki widzom, cytujemy, „nie musiałam jej wypychać z samolotu bo sama spadła", kiedy w rzeczywistości faktycznie spadła z dużej wysokości w wyniku czego ma poważne schorzenie, przez które nie może występować na scenie przez kolejne 2 miesiące, a przed nią długi czas poważnej rehabilitacji? Czy w telewizji można bezkarnie KŁAMAĆ, podając fałszywe informacje, iż fani odsunęli się od Dody, wpędzając w ten sposób młode, niewinne osoby w poczucie NIESŁUSZNEJ WINY? - napisała. Dodała także, że Agnieszka Szulim ma obsesję i kompleks na jej punkcie. Co na to dziennikarka? - Jak zwykle liczyliśmy na trochę dystansu, a tu taaaaka afera…naprawdę życzymy Dorocie szybkiego powrotu do zdrowia i mamy nadzieję, że fani nigdy jej nie opuszczą…upuszczą :))) - napisano na stronie programu "Na językach" na Facebooku. Ciekawe jaki finał będzie miała cała sprawa i czy Agnieszka Szulim znowu znajdzie się w tarapatach, jak w TVP? Foto: MW Media Agnieszka Szulim
doda spadła ze sceny